Zaznacz stronę

Zapraszam na kolejny wpis z cyklu SPECJALISTA RADZI napisany przez psychologa, pedagoga Asię. 

Rozgorączkowany Jeremi wpada do mieszkania i mówi do swojej młodszej i niewiele rozumiejącej jeszcze siostry: „A wiesz, że mój mózg jest rozwinięty w 85% a Twój nie?!” No cóż…biorąc pod uwagę, że Klara ledwo co sięga głową ponad stół to raczej nie będzie polemizować i pozwoli bratu triumfować, jakkolwiek te procenty jedna i druga głowa rozumie. Przysłuchująca się temu monologowi mama pyta syna: „Skarbie a gdzie Ty te wszystkie rzeczy usłyszałeś?” Na twarzy chłopca przez 3,5 sekundy wyraźnie maluje się zastanowienie, po czym wzrusza ramionami mówiąc: „Chyba pierwszy raz od Tomka…chyba tak, bo on się urodził w styczniu a ja w marcu więc to on chyba pierwszy powiedział, że ma bardziej rozwinięty mózg niż ja, bo jest starszy”

 

Jakby nie patrzeć nawet z psychologicznego punktu widzenia nie można nie przyznać Jeremiemu racji, bowiem w pierwszych 5 latach życia dziecka jego mózg rozwinie się w 85%. Dodatkowo badacze wskazują, że najwięcej połączeń nerwowych utworzy się w pierwszych 3 latach jego życia. Oprócz samego rozwoju mózgu warto podkreślić wagę dynamicznego rozwoju we wszystkich innych obszarach funkcjonowania człowieka: fizycznym, emocjonalnym i społecznym.

 

W związku z tym, że guzik z pętelką na rozwoju fizycznym się znam w poniższym artykule skoncentruje się wyłącznie na rozwoju emocjonalno-społecznym małego dziecka.

 

Doświadczenia jakie dziecko zbiera w pierwszych 5-6 latach swojego życia stanowi swoistą bazę dla dalszego rozwoju. Dlaczego? A no dlatego, że dziecko, które miało styczność w tym okresie z wieloma bodźcami, różnorodnymi doświadczeniami oraz zachowaniami wytwarza w mózgu sieć połączeń nerwowych, które są podstawą wytworzenia się ale również zachowania połączeń między komórkami. Dlatego trzeba z największą starannością zadbać o to aby dziecko mogło: i skrzywić się na smak cytryny i zapłakać, gdy stłucze kolano ale i sprawdzić, że wdrapanie się na 6 szczebelek od drabinki to jednak gruba przesada.

 

Mimo, że Jeremi jest dumny jak paw z poziomu rozwoju swojego mózgu (i słusznie!) to warto podkreślić ale może nie koniecznie przy nim, że jego rozwój emocjonalno-społeczny nadal trwa i trwać jeszcze trochę będzie.

 

0-3 r.ż.

To czas, w którym mały człowiek nabywa podstawowej wiedzy z zakresu regulowania swoich stanów fizjologicznych i emocjonalnych. Ale wiadomo wiedza teoretyczna zdecydowanie do życia nie wystarczy i w związku z tym należy wystawić częściej niż rzadziej na próbę cierpliwość rodziców, gdy już się będzie po autonomię sięgać.

 

Gra jest warta świeczki, bo do zdobycia jest nie tylko poczucie zaufania do siebie ale również do świata. A to nie lada gratka. Dodatkowo w pakiecie rozwój dorzuca bezcenne poczucie bezpieczeństwa, które umożliwia śmiałe eksplorowanie świata. Ten kto będzie wytrwały nabędzie przy okazji umiejętność przestrzegania norm i zasad, a także dostosowania się do wymagań społecznych.

Już teraz stawiając małe kroczki i w związku z tym słysząc w tle głos kibicujących bliskich dziecko buduje zalążek poczucia własnej wartości i przekonania o tym, że jest na tym świecie ktoś, na kim może polegać i na kogo może liczyć. A stąd już niedaleka droga do budowania całej strategii więzi i satysfakcjonujących relacji z tymi co to krzyczą: „Świetnie!”, „Brawo!”, „Jestem z ciebie dumn(a/y)!”

 

Z każdym kolejnym miesiącem zdolność początkowo do regulowania pobudzenia a następnie do wyrażania emocji i potrzeb będzie osiągała poziom mistrzowski choć nie ukrywam, że wiąże się to z pewnymi wyzwaniami zarówno dla dziecka jak i dla…dorosłego. Czasami naprawdę zachodzę w głowę, dla kogo bardziej!

 

3-6 r.ż.

Jak już się jest poważnym przedszkolakiem to należy zuchwalej niż przez ostatnie 3 lata życia zmierzyć z tym co staje nam na drodze i po tym całym wysiłku porządnie najeść się do syta. W tym wypadku rozwój serwuje nam dynamiczne zmiany rozwojowe, które związane są chociażby z intensywnym dojrzewaniem organizmu. W menu jako przystawkę mamy zupełnie dotąd nieznany świat fantazji i wyobraźni, a na danie główne i nadal niezaspokojony głód poznawanie, doświadczanie i przeżywanie świata ożywionego i nieożywionego. W ramach deseru pozostaje już tylko dokładniejsze przyglądanie się samemu sobie, swoim potrzebom i pragnieniom, a także emocjom. 

 

Gdy już postanowimy wkroczyć do naszej ulubionej lodziarni na choćby małą porcję lodów pistacjowych to będziemy mogli zaobserwować jak nasze dziecko w procesie socjalizacji uwewnętrzni przeświadczenie na temat siebie i otaczającego go świata, zasad i norm, ról społecznych czy stawianych mu wymagań.

 

A kamienie pod nogami, które być może utrudnią dotarcie do domu po tym całym obżarstwie będą zmierzały do tego aby dziecko nauczyło się: inicjować pewne zachowania ale również je poskramiać;funkcjonować w powiększonym świecie społecznym o nowych kolegów tudzież koleżanki z grupy biedronek czy delfinków no i o ulubioną panią Sylwię a co za tym idzie koniecznością zmierzenia się z wszelkiego rodzaju sprzeczkami i kłótniami, które czasami łamią serce na pół; rozumieć i nazywać własne stany emocjonalne czy pragnienia ale i przeżycia oraz potrzeby innych ludzi, co buduje inteligencję emocjonalną i empatię; podporządkować społecznym normom i zasadom a także rozumieć i dokonywać oceny moralnej postępowania własnego jak i innych.

 

I aby ten cały rozwój emocjonalno-społeczny nie odbił nam się czkawką musimy pamiętać, że wszystkie chwile te lepsze i gorsze, łatwiejsze i trudniejsze są po to aby dziecko lepiej rozumiało przede wszystkim siebie a przez to i innych ludzi oraz otaczający go świat aby umiało zidentyfikować własne potrzeby i pragnienia oraz potrafiło w sposób akceptowalny społecznie wyrazić je. Podobnie jak cały wachlarz emocji przyjemnych (łatwych) jak i nieprzyjemnych (trudnych).

 

Bibliografia:

Brzezińska A.: „Psychologiczne portrety człowieka. Praktyczna psychologia rozwojowa.” Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Trempała, J.: „Psychologia rozwoju człowieka. Podręcznik akademicki.” Wydawnictwo Naukowe PWN.

Schaffer, H. R.: Psychologia dziecka. Wydawnictwo Naukowe PWN

Siegel, D. J.:„Rozwój umysłu. Jak stajemy się tym, kim jesteśmy.” Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

 

Joanna Pakulska
psycholog/pedagog