Zaznacz stronę

Serdecznie zapraszam na wpis dotyczący rozwoju mowy dziecka między 2 a 3 rokiem życia.

Artykuł napisała dla nas:

dr n. hum. Anna Zając,
logopeda dyplomowany, specjalista ds. rozwoju mowy i komunikacji,
językoznawca
Logozajac.pl
Instagram: @bubagada_o_logopedii
 

Mowa dwulatków wzbudza najwięcej emocji wśród rodziców. Często pada pytanie, czy dwulatek powinien już mówić. Bezsprzecznie odpowiadam, że tak. Dla mowy najważniejsze etapy rozwoju to: gaworzenie (ok. 6 miesiąca, źródła podają różnie), pierwsze słowa (ok. roku), a pierwsze zdanie ok. dwóch lat. Bezsprzecznie kilka słów w przypadku dwulatka to za mało. Zatem ile jest normą?

Jakie słowa i ile

Źródła naukowe podają, że dwulatek powinien używać od kilkudziesięciu do kilkuset słów i składać proste zdania.  Pierwsze słowa większości dzieci to: mama, tata, baba, dziadzia, papa, opa. Początkowo maluszek może mówić sporo po swojemu np. hau hau na pieska, miau na kotka, da na daj – to także słowa w języku dwulatka. Czasami rodzice do mnie dzwonią i mówią, że ich dwulatek nie mówi. Drążę zatem temat. Dopytuję, czy mówi mama, tata, okazuje się, że tak, że mówi nawet bu na bułkę i jeszcze kilkadziesiąt innych wyrazów. Kiedy zaczynamy tak sobie liczyć, zbiera się konkretna liczba. Dlatego zawsze proszę rodziców, by założyli słownik dziecka i zapisywali w nim realizację poszczególnych słów czyli: piłka – pi (12. 05. 2018), piła (20.06.2018) – zaznacza się od razu poprawę realizacji wyrazu. Wtedy doskonale widać, czy mamy progres, czy jednak mamy powód do zmartwień.

Sygnały ostrzegawcze

Niepokojące może się wydawać, że dziecko rozwój mowy zaczyna od wyrazów określających na przykład auta albo od rozpoznawania literek. Bardzo ważna jest intencja komunikacyjna, wyrażanie prośby czy odmowy. Zatem „mama” jest słowem ważniejszym niż „lokomotywa”, bo mama w języku dziecka oznacza wszystko w pierwszym etapie jego życia.

Kolejna sprawa, która powinna zastanowić rodziców, to znikające słowa. Czasami tak bywa, że dziecko, które intensywnie rozwija się pod względem motoryki dużej, może nagle mówić nieco mniej. Jednak niepokojące może się wydawać, jeśli słowa giną – dziecko mówiło mama, tata, piłka, buda i nagle nie używa tych słów. Sygnałem wizyty u logopedy powinno być także to, kiedy dziecko woła „mama” na każdą panią, babcię, ciocię czy tatę.

Jakość słowa

To  zupełnie normalne, że w pierwszym etapie nabywania mowy dzieci mówią na przykład pierwsze sylaby albo ostatnie. Mogą też upraszczać wyrazy. Niepokojące jest, kiedy taka tendencja utrzymuje się, czyli dziecko przez kilka kolejnych tygodni nie mówi lepiej. Pojawiają się kolejne słowa, tak samo realizowane. I nikt oprócz rodzica nie rozumie dziecka. Trzylatek powinien mówić już na tyle dobrze, by rozumieli go nie tylko najbliżsi.

Jeśli maluszek, realizuje głoski na przykład z językiem między zębami albo słyszycie, że powietrze gdzieś ucieka bokiem, to także sygnał, że należy się skonsultować z logopedą. Trzylatki (i tym bardziej dwulatki) nie muszą jeszcze mówić głosek szumiących, czyli sz, ż, cz, dż, mogą także zmiękczać głoski syczące – s wypowiadać jako si, c – ci, z – zi, dz – dzi. Najczęściej normuje się to po 3 roku życia.

Zdanie na miarę dwulatka

Pamiętam pierwsze trzyelementowe zdanie mojego Kuby – mama, buła buła bum – co oznaczało: mama, balon pękł. Buła buła w jego języku to było wszystko, co okrągłe. To są zdania na miarę ok. 20 miesięcznego dziecka. Dwulatek już powinien radzić sobie z prostą prośbą, czyli „mama daj”, mama pić”.

Nie porównuj dzieci

Norma dla dwulatka jest bardzo szeroka, dlatego też nie ma sensu porównywać dzieci do siebie. Dziecko pani X, które mówi kilkadziesiąt słów i buduje bardzo proste zdania jest w normie tak jak dziecko pani Y, z którym można się całkiem swobodnie porozumieć. Pamiętajmy, każde dziecko rozwija się w swoim własnym tempie. Nic nie da, że będziemy dwulatka zmuszać do powtarzania. Może odnieść to skutek odwrotny. Jeśli dziecko nie jest gotowe do mówienia lub istnieją obiektywne przeszkody, należy zgłosić się do logopedy.

Mowa to nie wszystko

Czy wiecie, że istnieje pewien procent dzieci, które mogą nie opanować języka? Nie straszę. To są fakty. Jeśli dwulatek nie mówi, a oprócz tego: nie reaguje na imię, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, nie wskazuje placem, nie rozumie poleceń, nie rozwija się prawidłowo i może to zwiastować znacznie poważniejsze problemy aniżeli opóźniony rozwój mowy. A mózg dziecka do 3 roku życia rozwija się najintensywniej i wcześnie podjęta interwencja może przynieść bardzo dobre efekty.

Przeogromny związek z mówieniem ma jedzenie. Jeśli dziecko przyjmuje papki, nadal je z butelki i ma smoczek, to również może wpływać niekorzystnie szczególnie na jakość mowy.

Mity

Do dziś słyszę oburzenie niektórych rodziców na hasło, że dwulatek mówi. I słyszę, że chłopcy to zaczynają mówić później. Otóż nie. Chłopcy rzeczywiście mogą mówić nieco mniej niż dziewczynki, można z czasem zauważyć różnice w zasobie słownictwa na korzyść dziewczynek, ale ich rozwój przebiega tak samo.

Dziecko rozwija się pewnymi etapami. Zanim dziecko zacznie chodzić, musi stanąć. Zanim dziecko powie pierwsze zdanie, musi powiedzieć słowo, zanim powie słowo, gaworzy. Wszystkie dzieci na całym świecie w tym obszarze rozwijają się podobnie. Chyba że dziecko nie żyje wśród ludzi, nie ma styczności z językiem werbalnym. Zatem naprawdę trudno znaleźć dziecko, które nie wypowiadałoby wyrazów, a nagle zaczęłoby mówić zdaniami. Tak jak nie ma dziecka które nie potrafiłoby się stanąc, a nagle zaczęłoby chodzić .TO JEST MIT, który wciąż słyszę. Rodzice mówią: oj, mój miał trzy lata, nic nie mówił i nagle zaczął. Czy nie zmartwiłby Was dwulatek, który nie chodzi? Pewnie tak. To dlaczego tak wielu rodziców ( nawet niektórzy lekarze) bagatelizują fakt, że dwulatek powinien mówić. Pierwsze słowa pojawiają się w tym czasie, co pierwsze kroki, czyli ok. 12 miesiąca życia (można liczyć 6 kolejnych miesięcy jako pewną normę). Jak to powiedziała moja koleżanka, logopedka Iweta Kozłowska – norma to wyznacznik potrzeb dziecka, a rodzic jest po to, by wspierać dziecko w jego potrzebach.

CO W ROZWOJU DZIECKA DWULETNIEGO MOŻE NIEPOKOIĆ:

 

– nie reaguje na swoje imię;

– mówi, ale bardzo mało, zaledwie kilka słów;

– nie komunikuje się, nie używa gestów;

– nie nawiązuje kontaktu wzrokowego;

– nie utrzymuje kontaktu wzrokowego;

– nie podchodzi do opiekuna, żeby o coś poprosić, wskazując dany przedmiot;

– nie podchodzi do opiekuna, by coś pokazać, np. zabawkę, która je interesuje;

– wciąż je z butelki;

– wciąż używa smoczka uspokajacza;

– ma otwartą buzię, oddycha głównie przez usta;

– chrapie w nocy;

– w nocy oddycha przez usta;

– nie chce jeść;

– je, ale tylko wybrane pokarmy, zwłaszcza o gładkiej konsystencji, nie preferuje pokarmów o zróżnicowanej konsystencji;

– nie bawi się w „akuku” ani w udawanie;

– dziecko nie rozumie tego, co do niego mówimy;

– dziecko długo ogląda telewizję.

Artykuł jest pierwszą częścią cyklu rozwoju dziecka między 2 a 3 rokiem życia. Za tydzień zapraszam na rozwój ruchowy dziecka.