Zaznacz stronę

Mój totalny bzik….

Sty 14, 2018

…na punkcie zajęć grupowych. Od dwóch lat prowadzę zajęcia o nazwie Gibo-bobasy – tak, tak stąd nazwa mojego bloga. Od listopada tego roku zajęcia Gibo-bobasy są prowadzone elementami Smyko-multisensoryki. 
 
Uważam że rozwój zawodowy w tym szalonym życiu jest bardzo ważny. Dlatego chętnie szukam inspiracji, szkoleń, książek, artykułów związanych z rozwojem dziecka. Dziś chciałabym napisać o mega fajnym szkoleniu po którym zostałam trenerem pierwszego stopnia Smyko-multisensoryki. Poszukując motywacji do dalszej pracy znalazłam blog-klik Aleksandry Charęzińskiej.
Ola jest cudowną i ciepłą osobą, twórcą programu Smyko-Multisensoryka opartego na metodzie integracji sensorycznej.
 
Na czym polegają zajęcia? 
Na zajęciach pojawiają się dzieciaki razem z rodzicami. Zajęcia są dla wszystkich dzieci od 6 miesiąca do 6 roku życia. Podczas zajęć dzieci poznają wszystkie 7 zmysłów naszego ciała.
-węch
-smak
-wzrok
-słuch
-dotyk
-czucie głębokie
-równowaga
Czaicie jest ich aż siedem, nie pięć!!!!

Podczas zajęć zawsze jest poruszany jeden główny zmysł i on jest tematem przewodnim. Śpiewamy, mówimy wiersze, pokonujemy tory przeszkód, zawsze na koniec brudzimy się różnymi masami (przeważnie jadalnymi), bawimy się kaszami, przesypujemy, budujemy, tworzymy świat sensoryczny. Zresztą zobaczcie sami.

Na zajęcia zapraszam wszystkie dzieci od 6 miesiąca  do 6 roku życia, a w szczególności dzieci z grupy ryzyka zaburzeń sensorycznych czyli:

– z ciąży wysokiego ryzyka (bliźniacza, in-vitro),
– z cesarskiego cięcia,
– wcześniaki,
– dzieci z obniżonym lub wzmożonym napięciem mięśniowym,
– z problemami ze ssaniem,
– dzieci o wysokich potrzebach „High Need Baby”,
– dzieci nadwrażliwe na bodźce.

(http://www.charezinska.pl/?page_id=1632)

Zachęcam do odnalezienia zajęć prowadzonych tą metodą u siebie w mieście!
Dajcie znać czy uczęszczacie na takie zajęcia z swoimi dziećmi w swoim mieście?!