Zaznacz stronę

Idealna sytuacja to taka w której maluch samodzielnie potrafi siedzieć. Niestety wiemy jakie jest życie – nie wszystkie dzieci kochają jazdę w gondoli.

Jestem mamą i mój synek od pewnego czasu nie chce jeździć w gondoli! Płacze i nasz spacer się kończy?! – znacie to!? Ja doskonale.

Oczywiscie zawsze będę podkreślać że najbezpieczniejszą formą podróży podczas spaceru dla dzieci nie siedzących jest gondola! Jednak jeśli nasze spacery przypominają film mrążący krew w żyłach 😉 może warto zastanowić się nad innym rozwiązaniem.

Spacerówka powinna mieć regulowane oparcie! Można wtedy wozić malucha na płasko – nawet trzeba jeśli śpi. Można tez ją delikatnie podnieść! Jak wysoko?
Niestety to kwestia indywidualna – na pewno nie do pozycji siedzącej, jeśli dziecko nie siedzi samo.

Jeśli już musimy przełożyć dziecko do spacerówki to na co zwrócić uwagę?

– tułów dziecka w spacerówce musi być prosty, czyli w lini prostej – krzywe ustawienie tułowia może prowadzić do wad postawy.

– główka nie może opadać na boki. Opadająca główka świadczy o zbyt dużym obciążeniu kręgosłupa.

– barki powinny być w symetrii, to oznacza że żaden bark nie powinien być wyżej ani niżej.

– kręgosłup a dokładnie miednica powinna przylegać do wózka. Jeśli między oparciem spacerówki, a kręgosłupem malucha występuje wolna przestrzeń, oznacza to, że miednica dziecka jest w przodopochyleniu a powinna być w pozycji pośredniej.

– nogi dziecka powinny być stabilnie podparte, ponieważ daje to większą kontrole swojego ciała i stabilność.

Jaką spacerówkę wybrać? 
Ja zdecydowanie polecam tradycyjną formę! Na co zwrócić uwagę?

– oparcie wózka powinno być twarde – lepiej wpływa to na rozwój dziecka.

– amortyzacja – bardzo ważna sprawa. Musimy wybierać wózek zwracając na to największą uwagę. Wszystkie wstrząsy pamiętajcie działają na dziecko, co za tym idzie na kręgosłup!

– pasy powinny być zapięte nawet jeśli nasze dziecko nie należy do wiercących. To nigdy nie wiadomo co przyjdzie maluchowi do głowy. Pasy powinny być zapięte dosyć ciasno. Znacie zasadę zapinania pasów w foteliku samochodowym? Czyli taką że jeśli jesteśmy w stanie złapać pas pacami i zrobi się fałdką to jest za luźno? Ta zasada działa również tutaj.

Co z poduszkami w formie „motylków” do spacerówki?

To jeden z wyjątków gdzie mówię czemu nie 🙂 Zwróć tylko uwagę na ułożenie barków gdy podłożyła”motylka” pod głowę dziecka. Barki nie powinny unieść się w górę tak aby schowały szyje.

Wkładki do spacerówki

Jestem na TAK. Tylko takie które dobrze zapobiegają zsuwaniu się malucha na boki.

Oby teraz wasze spacery były przyjemnością!