Zaznacz stronę

 (u)Ratuj bo możesz, ratuj bo musisz! – cz. II 

Tutaj link do pierwszej części wpisu >>KLIK<<

Dzisiejszy wpis napisała dla Nas  Aleksandra Dąbrowska, ratownik medyczny, pielęgniarka. Zapraszam na pierwszą część artykułu dotyczącą pierwszej pomocy. 

Poprzednia część dotyczyła tego, co w mojej opinii najgorsze z punktu widzenia rodzica – zatrzymania oddechu i krążenia u dziecka. Jak wspominałam, jest to stan, który zdarza się bardzo rzadko, niemniej jednak należy wiedzieć, co robić. W tej części artykułu chciałabym przybliżyć postępowanie w sytuacjach, które zdarzają się częściej, czyli – w niedrożności dróg oddechowych i bezdechu.

Cisza będąca zwiastunem zła

Wielu doświadczonych rodziców potwierdzi, że jeśli dziecko milknie i cisza trwa zbyt długo, to znak, że coś się dzieje. Dotyczy to jednak starszych dzieci, którym pomysłów do „zabaw” nie brakuje. Niemowlęta czasami tez tak mają, jednak taka cisza, gdy dziecko przestaje oddychać jest czymś, co mrozi krew w żyłach opiekunom.

Bezdech jest stanem, w którym dziecko przestaje oddychać na co najmniej 20 sekund. Najczęstszą przyczyną bezdechów u noworodka jest niecałkowite wykształcenie mechanizmów regulujących rytm oddychania związany z niedojrzałością dziecka urodzonego przedwcześnie. Zastanawiasz się, czy jest to zjawisko częste? Bezdech ogólnie występuje u 1 na 100 żywo urodzonych noworodków, jednak częstość jego występowania znacznie wzrasta u noworodków urodzonych przedwcześnie (do 50% u dzieci urodzonych przed ukończeniem 31 t.c.). Warto wspomnieć o tym, że bezdechy zwykle ustępują wraz z dojrzewaniem układu oddechowego.

Co robić, gdy Twoja pociecha przestanie oddychać?

  • Po pierwsze, nie panikuj.
  • Sprawdź, czy drogi oddechowe są drożne i nie doszło do zadławienia. Jeśli nie stwierdzasz, że doszło do takiej sytuacji, to….
  • zacznij od stymulacji dziecka dotykiem – np. weź na ręce, pogłaszcz po stopie lub brzuchu.
  • Jeśli Twoje działanie nie przyniosło pożądanego efektu, dmuchnij w buzię dziecka, ale nie są to oddechy ratownicze, tylko dmuchnięcia w okolicę między górną wargę a nosek dziecka. Wykonaj tę czynność maksymalnie 5 razy.
  • Zmień pozycję dziecka – gwałtownie, ale dbając o bezpieczeństwo dziecka. Trzymając dziecko na rękach w pionie przytul je do siebie. Podtrzymuj główkę dziecka swoją ręką. Najlepiej usiądź, aby Twoja pozycja również była stabilna. Następnie szybko pochyl się do przodu, mocno trzymając dziecko, tak aby znalazło się głową w dół. 
  • Jeśli dziecko jest wiotkie („leje się przez ręce”), rozpocznij resuscytację krążeniowo – oddechową. Pamiętaj, że zaczynasz od wykonania 5 oddechów ratowniczych metodą usta – usta nos, a powietrze wdmuchujesz do momentu uniesienia się klatki piersiowej dziecka.

„Nie płacz bo się zaniesiesz”

Z pewnością słyszałaś o „zanoszeniu się dziecka”. Pewnie za chwilę stwierdzisz, że ktoś nadużył tego określenia… Bowiem zanoszenie się dziecka jest spowodowane bezdechem afektywnym. Kiedy może dojść do takiej sytuacji? Dziecko zaczyna bardzo intensywnie płakać, na skutek bodźca emocjonalnego lub bólowego.  Podczas płaczu w pewnym momencie dochodzi do wystąpienia bezdechu (dziecko usiłuje złapać oddech, ale nie może – pojawia się cisza), po którym następuje utrata przytomności.  Jeśli u Twojego dziecka dojdzie do zanoszenia się, postępuj tak jak w przypadku bezdechu – ważna jest zdecydowana reakcja.       Zanoszenie się dziecka ustępuje z wiekiem, kiedy maluch zaczyna sobie lepiej radzić z emocjami. Dlatego postaraj się dać w takiej sytuacji dziecku poczucie bezpieczeństwa, tak by mogło ukoić przykre emocje.

 

Coś się zatkało, czyli przeszkoda w drogach oddechowych

Wspominałam już o tym, że przyczyną bezdechu u dziecka może być niedrożność dróg oddechowych. Jest to stan, w którym w drogach oddechowych znajduje się przeszkoda – w przypadku noworodków i niemowląt mówi się zwykle o zachłyśnięciu, kiedy dziecko przyjmuje pokarmy płynne bądź w wyniku ulewania doszło do przedostania się częściowo strawionego pokarmu do dróg oddechowych. Natomiast w przypadku starszych dzieci – poza zachłyśnięciem może dojść do zadławienia – gdy niedrożność dróg oddechowych spowodowana jest przedostaniem się do dróg oddechowych  przedmiotu stałego (np. kęsu pokarmu, zabawki, monety, folii,  itp.).

Co robić, gdy dojdzie do niedrożności dróg oddechowych? Po pierwsze, oceń stan dziecka, a następnie to, czy kaszel jest efektywny. Nasze działanie będzie zróżnicowane w zależności tego, czy kaszel jest efektywny i nieco uzależnione od wieku dziecka, ale warto zapamiętać poniższy schemat.

Źródło: Wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji 2015

 

Pewnie większość z nas widziała jak podczas posiłku kęs pokarmu bądź łyk płynu „wpada nie w tą dziurkę” i poszkodowany jest uderzany w plecy (być może instynktownie w okolice międzyłopatkową?). Zastanawiasz się być może, w jaki sposób należy wykonać uderzenia w okolicę międzyłopatkową u małego człowieka?  

Jeśli udzielasz pomocy niemowlakowi, to usiądź, tak by Twoja pozycja była stabilna. Dziecko ułóż na brzuchu, głową w dół, tak aby do usunięcia ciała obcego użyć również siły grawitacji. Połóż je na swoim kolanie. Bądź też ułóż je w poprzek swoich nóg. Pamiętaj, żeby podtrzymywać głowę niemowlęcia, układając kciuk jednej ręki na kącie żuchwy z jednej strony, a dwa palce na kącie żuchwy z drugiej strony. Ważne, by nie uciskać miękkich tkanek pod żuchwą, dlatego zadbaj o to, by Twoje palce opierały się na punktach kostnych. Drugą ręką, wykonaj do 5 mocnych uderzeń w plecy w okolicę międzyłopatkową.

Jeśli Twoje dziecko ukończyło 1. rok życia to możesz je ułożyć tak jak niemowlę. Jeśli nie jest to możliwe, ponieważ dziecko jest zbyt duże, utrzymuj dziecko pochylone do przodu i wykonaj od tyłu uderzenia w plecy w okolicę międzyłopatkową.

Jeżeli uderzenia w okolicę międzyłopatkową nie spowodowały, że ciało obce wydostało się z dróg oddechowych dziecka, należy  u niemowląt wykonać 5 uciśnięć klatki piersiowej. Jak to zrobić? Ułóż malucha na przedramieniu głową w dół, tak by podtrzymywać swoją dłonią jego potylicę. Wyznacz miejsce uciśnięć klatki piersiowej. Uciśnięcia wykonuj z mniejszą częstotliwością i bardziej zdecydowanie niż podczas prowadzenia RKO.

U dzieci powyżej 1. roku życia, po niepowodzeniu uderzeń międzyłopatkowych, należy wykonać do 5 uciśnięć nadbrzusza (rękoczyn Hemlicha). Stając za dzieckiem, obejmij jego tułów, tak by umieścić zaciśniętą pięść w okolicy nadbrzusza dziecka (nie uciskaj wyrostka mieczykowatego ani żeber, ponieważ możesz spowodować uraz jamy brzusznej). Chwyć zaciśnięta pięść drugą ręką i mocno pociągnij ręce do siebie i ku górze.

 

Po wykonaniu uciśnięć klatki piersiowej lub nadbrzusza, należy ocenić stan dziecka. Jeśli przedmiot nie został usunięty, a dziecko jest nadal przytomne, należy wykonywać naprzemiennie uderzenia w okolicę międzyłopatkową i uciśnięcia klatki piersiowej (u niemowląt) lub uciśnięcia nadbrzusza (u dzieci powyżej 1. roku życia).

 

Wiesz już co zrobić w tej, powiedzmy, bardziej optymistycznej wersji, kiedy dziecko jest przytomne. Może się zdarzyć niestety tak, że wskutek niedrożności dróg oddechowych dziecko straci będzie nieprzytomne. Po pierwsze, połóż dziecko na płaskiej, twardej powierzchni. Otwórz usta dziecka i usuń z nich widoczne ciała obce pod kontrolą wzroku. Nigdy nie usuwaj ciał obcych na ślepo ani nie powtarzaj prób wygarnięcia ciała obcego z buzi dziecka. udrożnij drogi oddechowe, a następnie podejmij próbę wykonania 5 oddechów ratowniczych. Jeśli podczas wykonywania oddechu nie obserwujesz uniesienia klatki piersiowej dziecka, zmień pozycję głowy przed wykonaniem kolejnej próby. Jeżeli oddechy, nie przyniosły poprawy stanu dziecka, przejdź do wykonania 15 uciśnięć klatki piersiowej na przemian z wykonywaniem 2 oddechów ratowniczych. Pamiętaj, że kiedy udrażniasz drogi oddechowe przed wykonaniem oddechów, skontroluj czy w jamie ustnej dziecka nie uwidoczniło się ciało obce. Jeśli je zobaczysz, podejmij jednokrotną próbę wygarnięcia go palcem.

 

Swoje działania prowadź do momentu przybycia zespołu ratownictwa medycznego bądź do momentu poprawy stanu dziecka. Jeżeli dziecko odzyskało przytomność i zaczęło spontanicznie i efektywnie oddychać, ułóż je w pozycji bezpiecznej i obserwuj jego stan do momentu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

 

Podsumowując….

Każda sytuacja, niosąca ze sobą ryzyko utraty zdrowia czy życia jest trudna dla osoby, która pomaga. Wymaga opanowania emocji i zachowania zimnej krwi. Kiedy w takim grożącym położeniu znajduje się cząstka nas samych – nasze dziecko, przezywamy dramat. Kluczowe jest jednak właściwe postępowanie świadków takiego zdarzenia. Pamiętaj, że żaden zespół ratownictwa medycznego nie uczyni cudu, jeśli Ty jako świadek zdarzenia nie pomożesz i będziesz biernie czekać na przyjazd specjalistów. Podejmując działania mające na celu uratowanie życia, znacząco zwiększasz szanse bezbronnej osoby (która nie ma w tym momencie wpływu zupełnie na nic)  na przeżycie.          Dlatego – (u)ratuj bo możesz, ratuj bo musisz!

 

Pozdrawiam serdecznie i oby nigdy takie umiejętności się Wam nie przydały J